2-D wszedł po cichu do pokoju,zamykając za sobą drzwi.Podszedł do łóżka i...i zaczął płakać,przeraźliwie
płakać.Jego łkanie obudziło śpiącą Elene,która natychmiast się podniosła i uścisnęła wokalistę.
-Nic ci nie jest?-spytała czule,wiedziała,że to bez sensu pytanie bo to ona miała zszywaną głowę,a nie on.
-Jeszcze się pytasz?!-krzyknął nagle 2-D nie mogąc trzymać nerwów na wodzy.
-Nie krzycz na mnie,co ja ci takiego zrobiłam?!-odpowiedziała ze łzami w oczach dziewczyna.
-Nie,nie,nie nie płacz,przepraszam cię nie powinieniem wyżywać się na tobie,ja..poprostu usłyszałem coś...takiego,że-
niestety Stuart nie dokończył zdania,bo znowu zalał się łzami.
-Co usłyszałeś?-zaciekawiała się Elena
-Że,że,że masz chyba góza mózgu...-i znowu płacz 2-D chyba weszło to w krew.
-Ale ttto nie możliwe.przecież czuje się już dobrze głowe mam zszytą i wogóle.-teraz to chyba ona miała się rozpłakać
-To może zrobimy nowe badania?-spytał nieśmiało 2-D
-A jeśli to i tak będzie prawda?-2-D zasatanowił się przez moment i po krótkiej chwili odpowiedział.
-Będziemy starać się żeby odpędzić tę głupią chorobę!!!-odpowiedział jej mężczyzna machając rękami jakby
odganiał muchy.Dziewczynę bardzo bawił ten widok i wiedziała,że z nim może przeżyć nawet najgorszą chorobę.
-A na co przeznaczymy ten czas kiedy będziemy czekali na wyniki?-spytała uwodząco Elena lekko się przy tym rumieniąc
-Hmm-powiedział 2-D udawając,że się głęboko zastanawia-mam pewien pomysł.I już leżał koło niej namietnie ją całując.
Dziewczyna nie miała zamiaru go odepchnąć,nawet wręcz przeciwnie pragnęła żeby był jeszcze bliżej.Po dwóch dniach Elena
zrobiła badania,wyniki miały przyjść za dwa tygodnie.Partnerka już 2-D mogła wyjść do domu,więc oboje promienieli szczęściem.
Zamierzali przeznaczyć całą następną noc na świętowanie.
*
Elena poczuła pierwsze promienie słońca na twarzy.Usmiechnęła sięw duchua,ale wiedziała,że czeka ją jeszcze trudna rozmowa
z osobą,którą tak kochałą i ta osoba leżała tuż obok nieJ,i też powoli się budziła.
-Kocham cię-szepnęła po cichu
-Ja ciebie też-odpowiedział 2-D z szerokim uśmiechem
-Wiesz muszę porozmawiać-i powiedziawszy to podniosła się do pozycji siedzącej
-O co chodzi?-spytał z troską 2-D
-Nie sądze żeby nam sięto udało-odpowiedziała w smutku dziewczyna.
-CO?!dlaczeho?! NIE!-przeraził się mężczyzna
-Nie kochanie nie denerwuj się tylko spójż na nas,jesteś o 10 lat starszy!-poprostu uważam,że nie jestem wystarczjąco dobra dla ciebie
-Nawet nie gadaj takich głupot!,kocham cię i ty dobrze o tym wiesz!-upierał się ciągle i też wstał.
-Ale ja poprostu..
-Posłuchaj mnie teraz uważnie wiek to tylko bariera,która przeszkadza mi pokazać ci jak bardzo mocno cię kocham i wbij to sobie do głowy czy
tego chcesz czy nie!-usiadł skrzyżował ręce na piersiach i udał minę naburmuszonego dziecka
-Aww jakie to słodkie..no dobrze nie było tej rozmowy więc ..co na śniadanie kochanie...
aww... uwielbiam ten rozdział ! Proszę ! Następny ! I to szybko ! :P
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na ,,the fall" ... Normalnie , zżerają mnie nerwy ! Mam nadzieję że Damon wiedział co robi kiedy nagrywał na iPadzie te utwory , i że nie zawiedzie oczekiwań fanów :D
Powodzenia z kolejną na pewno świetną częścią opowiadania !