O mnie

Nie będę się rozpisywać.Miało być o naturze,a nie o mnie ;p PS:Ulubiony kwiat konwalia

wtorek, 25 stycznia 2011

Pare słów od Autorki

Nowinki ode mnie:

Witam wszystkich po prawie zakończonych feriach(zależy kto gdzie mieszka).Nie pisalam bardzo dlugo,ponieważ chcialam spedzic te ferie jak najlepiej,niestety nie mogę zdradzić gdzie się znajduję to tajemnica.Mam dla Was dobrą wiadomosć nie dlugo wstawie kolejny rozdzial powiesci obiecuję,że będzie bardzo zaskakujący,a przynajmniej postaram się żeby taki byl.

Nowinki od Damona(może nie takie nowinki,jestem trochę zacofana):

2 listopada Gorillaz zaprosilo nas do brania udzialu w konkursie,w ktorym trzeba bylo narysowac Evangelistę(czy cos ;))Ostatecznie mamy juz zwycięsce.Niestety nie moglam wstawic jego rysunku cos się z kompem zepslo,ale najwazniejsze informacje(mniej więcej)są.


Pozdrawiam

sobota, 8 stycznia 2011

Postacie z powieści-Charlie


Charlie jest bardzo spokojna i inteligentna.Kiedy miała 15 lat rzuciła szkołę,ponieważ pochodziła z patologicznej rodziny i uciekła z domu.Od tego czasu była bezdomna.Kiedy w wieku 19 lat spotkała na ulicy Murdoca jej życie się zmieniło.Satanista "przygarnął" ją nie mówiąc nikomu.Po pewnym czasie kazał jej znaleźć dobrze płatną prace.Kiedy Charlie odmówiła basista wpadł w szał.Podczas snu wstrzyknął jej narkotyk.Dziewczyna pojechała do szpitala.Murdoc bardzo tego żałował.Nie wiedząc z kąt Charlie zdobyła narkotyki i zaczęła je brać bez jego wiedzy.W końcu satanista zorientował się co się dzieje i wysłał ją na odwyk.Po dwóch latach udało jej się rzucić nałóg.Była bardzo mu wdzięczna,że pomógł jej przejść przez te ciężkie chwile.Nie długo potem zakochali się w sobie.Charlie odkryła wtedy,że ma wielki talent do rysowania i szycia.Wtedy Murdoc powiedział całą historie zespołowi i wszyscy byli zgodni,że to ona powinna zostać ich stylistką.

Charlie ma rude do ramion włosy(wiem,że pisałam,że ma do piersi,ale jakoś tak wyszło)i bardzo bladą cerę.

środa, 5 stycznia 2011

Konkurs!!!!

Uwaga czytelnicy organizuje konkurs na moją betę(będzie dodawać własne posty i w ogóle będzie mi pomagać w pisaniu bloga)konkurs będzie trwał do 1 lutego.Aby wygrać należy wkleić do komentarza z kandydaturą swój rysunek Gorillaz,i podać powody dlaczego chce się zostać współzałożycielem bloga.Liczę na jak najwięcej zgłoszeń.
PS:Konkurs będzie podzielony na etapy pierwszy trwa do 15 stycznia.

Pozdrawiam

Postacie z powieści-Elena


Elena Valentine to cicha i nieśmiała dziewczyna z Nowego Yorku,kiedy poznaje 2-D jej świat się zmienia.Zakochują się w sobie i zostają parą.Elena ma blond włosy,które potem farbuje na fiolet.Lubi rocka i graffiti.Jej hobby to zbieranie broni.Od kiedy została partnerką 2-D staje się wybuchowa i porywcza.Podoba jej się ta przemiana.Inne dane są nieznane(wiedzą ci którzy czytali 5 rozdział).

Rozdział Świąteczny


(Jest powiązany z całą serią
i jego kontynnuacją)


Russel obudził się jak zwykle szczęśliwy i wyspany.Nagle spojrzał na kelendarz i oniemiał
z wrażenia,był 23 grudnia!Teraz w zespole wszystko dobrze szło.2-D znalazł dziewczynę,
Murdoc zresztą też(o niej później),a on wykonał najtrudniejszy trik z pałeczkami który
nigdy mu nie wychodził.-No nie ma bata,trzeba się wziąść za posiłki-zmotywował się Russel.
Po dwóch godzinach jego kuchnia przypominała jak po walce na jadzenie.Nie szło mu za do-
brze więc postanowił zadzwonić po posiłki.-No hej,Elena-odkąd dziewczyna pomogła przygotować
mu tortillę bardzo ją polubił.-(...),a więc za pół godziny u mnie tak,a właśnie pamiętaj
żeby wziąść ze sobą narzeczonego.-zawsze mówił tak na zakochanych.-Spoko będziemy na czas,do
zobaczenia!-Russel zamknął klapkę od telefonu i pomknął do łazięki po ścierke i wszystkie
potrzebne detergenty.Kiedy wrócił do "pobojowiska" wystraszył się i pognał na góre gdzie miał
jedyny zergarek.Zostało 25 minut do przyjścia gości więc nie czekając zabrał się do sprzątania.
-Ok,zostało 5 minut i jest w miare znośnie,zrozumieją.-pocieszał się Russel.I jak z zegarkiem
w ręce,dwójka zakochanych już pókała do drzwi przyjaciela.Po przekroczeniu progu kuchni oczy
2-D zmieniły rozmiar na jeszcze większe.
-O mój boże co tu się stało?!-spytała zaszokowana Elena.
-No wiecie..Mhh..świąteczny nastrój-Russel od razu się zaczerwienił.
Po dwóch godzinach sprzątania,układania,sortowania,przyszła kolej na gotowanie.Wszyscy byli
juz bardzo zmęczeni,ale wiedzieli,że do wigili został tylko jeden dzien,nawet nie cały.
Chociaż 2-D i Elena przyszli rano wyszli o 2 w nocy,tyle czasu zajęło im całe gotowanie
i przygotwanie potraw świątecznych.Zmęczony całym dniem Russel położył się od razu spać.



*



Murdoc obdził się w wigilię o 13 rano wiedział,że nie musi nic przygotowywać,bo całą robotę
odwali Russel.Więc kiedy otworzył oczy i usiadł od razu zakręciło mu się w głowie.Zasatnawiał
się od czego mu nie dobrze,ale kiedy zoaczył koło łóżka 13 butelek rumu nie musiał się już
zastanawiać.-Cześć mała-powiedział do swojej towarzyszki,uśmiechając się łobuzersko.-Cześć kochanie-
kobieta obdarzyła go jego ulubionym promiennym uśmiechem.2-D zawsze mówił o Charlie(tak nazywała się
dziewczyna Murdoca)jako"dziewczyna,która sprowadza go ze złej drogi i potrafi najwięcej z nim wytrzymac".
Charlie miała płomienno rude włosy,które były mocno cieniowane i sięgały jej do piersi i lekkie piegi.
Zawsze wszyscy zastanawiali się dlaczego satanista wybrał taką wesoło nastawioną do życia dziewczynę,
ale zawsze mówili "najważniejsze,że jeszcze jej nie walną"i przy tym zawsze się śmieli.Po kłócili się tylko
raz o to,że Murdoc za dużo pije.Dziewczyna bardzo się o niego martwiła więc ustalili,że bedzie pić tylko
raz w tygodniu,wyjątkiem bedą tylko święta i różne przyjęcia.Własnie dlatego Murdoc wypił 13 butelek rumu,
uważał,że kiedy bedzie spać z Charlie to jest jakaś okazja,a ponieważ ona mocno go kocha nie zaprzecza.
Więc kiedy dzisiejszego ranka zobaczyła butelki nie była zła tylko głośno westchnęła.Wiedziała,że mu to bardzo
szkodzi,ale nie potrafi mu ulec.-Co dzisiaj ubierasz?-spytał Murdoc przeczesując swoimi palcami włosy dziewczyny.
-Jeszcze się nie zastanawaiłam,ale myślę,że tą pomarańczową sukienkę i cienkie czarne rajstopy,a nad butami się
nie zastanawiałam,ale chyba czarne koturny.-Murdoc wiedział,ze kiedy rozmawiają o ciuchach poprawia jej się humor.
Charlie miała własny sklep z ciuchami,które sama zaprojektowała,ale okradli ją i nie miała pieniędzy żeby znowu
szyć więc oficialnie została stylistką Gorillaz.-Uważam,ze to świetny wybór,ale i tak we wszystkim ci dobrze.-Mur
posłał jej ulubiony uśmiech i od razu poprawił im się nastrój.-A ciebie zamierzam ubrać w tą biała koszule i niebieskie dżinsy,
nie wywiniesz mi się tym razem.-wiedziała,że trochę rozzłościła swojego partnera,ale nie miała wyjścia jeśli chciała
żeby basista jakoś wyglądał.



*



W wigilię 2-D zawsze budził biały śnieg za oknem,ale nie tym razem,w tym roku nie spadł nawet jeden płatek śniegu.
Elena zmęczona całym dniem u Russela spała do 11,więc niepocieszony chłopak był zmuszony zrobić dla nich śniadanie.
Nigdy nie był dobry w gotowaniu więc wczoraj tylko przyglądał lub coś podawał zapracowanym 'kucharzą".
Postanowił zrobić jajecznicę,jedyne danie,które mu wychodziło.Kiedy dziewczyna poczuła zapach jajek od razu wybiegła
z łóżka i pobigła do kuchni,gdzie czekał na nią 2-D.
-Jej naprawdę robisz tylko jajecznicę,czy może jeszcze kolejne 12 potraw do Russela na dzisiaj?-zapytała rozweselona Elena.-
-Ojej,dzisiaj jest 24!!,wesołych świąt kochanie!!-mężczyzna podbiegł do dziewczyny i mocno uścisnął.Wiedział,że
to doda jej humoru.Ale mylił się kiedy była wigilia Elenie nigdy nie brakowało szczęścia i entuzjazmu.
Ponieważ obiecali Russelowi,że będą już rano żeby pomóc mu wszystko skończyć i przygotować do wieczerzy.
Ubierając swojego spranego T-shirta 2-D zerknął na Elenę,pytającym wzrokiem,jakby na czole miał napisane pytanie:
"Czy myślisz,że ta będzie dobra?".Dziewczyna dosłownie czytając w myślach swojego chłopaka o dpowiedziała:
-Nie ma mow,wygląda jak bys w niej spał-odpowiedziała ze wstrętem,ale lekko z rozbawieniem
-To co ja mam na siebie włożyć?!-spytał zdenerwowany 2-D
-Może tą czarną marynarkę?
-Nie bedzie za elegancko?-spytał zrezygnowany już 2-D.bo wiedział,że z Eleną nie wygra.-No dobra,niech
ci będzie dawaj ją.
I po wszystkich przebierankach i przymiarkach wyszli z domu "elegannccy i wystrojeni.Elena w czarną obcisłą sukienkę
z zamkiem po środku,a 2-D biały T-shirt i z czarną marynarką i dżinsy.Kiedy mieli otwierać drzwi do mieszkanie Russela
nagle coś mocno huknęło,że aż boje osunęli się na ściane.Kiedy się otrząsnęli wbiegli do śmierdzącego spalenizną mieszkania
i znaleźli na podłodze w kuchni nie przytomnego perkusistę.Szybko do niego podbiegli żeby pomóc mu wstać.Na szczęście
szybko się obudził i zaczął opwiadać im co się stało.Z jego wyjaśnień wynikało,że chciał jak to określił"zrobić niespodziankę".
Zaczęli sprzątać,wywietrzać,układac itp. kiedy do mieszkania wkroczyli Murdoc z Charlie.2-D zaczął wszystko im opowiadać
i kiedy skończył pojawił się nowy dylemat.Co będzie z ich wigilią?Na szczęscie plan B miał satanista.
-Wiecie,kiedyś tak przypadkowo znalazłem takie jedno miejsce i..poprostu choćcie za mną.Mur doprowadził ich do portu
gdzie czekała mała łódka.
-To nie wiele miejsca mimo,że to długa podróż,ale chyba nie będzie tak źle.-powiedział nieśmiało
Kiedy już się wszyscy znaleźli w mini łódeczce basista podszedł do sterów i pokierował statek na wschód.




*


Po 5 godzinach płynięcia przez ocean spokojny piątka przyjaciół znalazła się na wyspie.Na początku wydawała
się piękna,ale kiedy znaleźli się w środku szybko odrzucili tą myśl.
-Skąd znasz to miejsce?-spytała Elena.wtedy Murdoc zaczął opowiadać jak zamierzał udać się
na wakacje i samolot wybuchł a on znalazł się na wyspie.Wszyscy byli mocno zaskoczeniu,że basista
zataił taką waidomość,nawet przed Charlie.Teraz była mocno wkurzona na niego,ale szybko jej przychodziło.Jak
zawsze.Ich wigilijna kolacja składała się z orzeszków,kanapek,oranżady,konserw i paluszków.Mimo to
świetnie się bawili.Swoją "wieczerze" zjedli na plaży siedząc na piasku i patrząc w niebo.
-Wiecie może nazwiemy ją "Plastic Beach"?-zaproponowała Charlie
-Świetny pomysł-zgodzili się wszyscy.I tak minęły święta Gorillaz na Plastic Beach.



Pozdrawiam wszystkich czytelników szczególnie śliwkę,moją wierną czytelniczkę i spóźnionych wesołych świąt!!!

wtorek, 4 stycznia 2011

Bardzo wszystkich przeprszam

Przepraszam wszystkich czytelników za takie opóźnienie,ale ostatnio mam mnóstwo na głowie i muszę mocno wziąść się za naukę.Jeśli nic mnie nie ruszy z kompa to postaram się jak najszybciej wstawić odcinek świąteczny.Wiem,że już dawno po świętach,ale już go prawie skończyłam.PRZEPRASZAM.